FB email Pinterest Insta

OBSŁUGA!

2014/03/31

Przeczytałam niedawno na blogu JestKultura artykuł na temat niskiej jakości obsługi (eufemizm!) w restauracji McDonald's. Autor bloga opowiada o tym, że obsługa była nieuprzejma, a nawet trochę agresywna, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, a jakość jedzenia pozostawiała wiele do życzenia. Możliwe? Oczywiście, że tak! Miejsc, w których miały miejsce podobne rzeczy nie da się zliczyć na palcach jednej ręki. 


Zawsze kiedy czytam artykuł o podobnej tematyce, spodziewam się raczej podobnych opinii komentujących. Tym razem jednak blogger został - delikatnie mówiąc - zbesztany przez wielu czytelników. Dlaczego? Bo jak może wymagać od zmęczonych pracowników, którzy muszą obsługiwać gburów, chamów i niezdecydowanych, zmęczonych życiem klientów, aby byli dla niego mili?! 

Absurd w najgłębszym tego słowa znaczeniu. Nie rozumiem usprawiedliwiania słabej obsługi, bezpłciowego mówienia dzień dobry i dziękuję albo nie używania tych słów w ogóle, a miejsce akurat nie ma znaczenia. W końcu taka sytuacja może nas spotkać wszędzie tam, gdzie kupujemy i zamawiamy czy załatwiamy coś i rejestrujemy się. Od restauracji, przez sklep spożywczy, kawiarnię, hotel, po urzędy i placówki NFZ. Szukając powodów takiego zachowania pracowników obsługi pomyślałam, że młodzi ludzie nie zawsze wiedzą jak powinni się zachować, dopiero zaczynają swoją pracę, nie spodziewali się, że będzie tak ciężko i nie potrafią ukryć swoich emocji. Ale zaraz! Przecież nie chodzi tylko o młodych. Pracownicy w każdym wieku pokazują pazurki i często nie liczą się z klientem.

Problem chyba tkwi w tym, że zapominamy kto jest dla kogo. To powracający klienci generują zyski, więc trzeba o nich dbać. Nieważne czy pracownik ma gorączkę, biegunkę czy po prostu zły humor. Jest za ladą po to, by wykonać swoją pracę jak najlepiej. A jeśli trafi już na chama i gbura, to niech go nauczy trochę kultury pokazując, jak należy się odpowiednio zachować. W końcu nie ma sensu psuć sobie całego dnia słownymi potyczkami. No chyba że sam jest takim chamem i gburem i w obsłudze pracować nie powinien.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jesteście zadowoleni z obsługi w miejscach, które odwiedzacie?

4 komentarze:

  1. Jeśli nie jestem zadowolona z obsługi w jakimś miejscu, to zwykle już tam nie wracam. Chyba, że to np. urząd i muszę. Ale uważam, że jak ktoś nie lubi pracować z ludźmi, to zamiast manifestować swoje niezadowolenie, powinien zmienić pracę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, podjęłaś ciekawy temat. Moim zdaniem, jeśli pracodawcy zależy na kliencie to dba o prawidłową obsługę.
    Ja staram się chodzić tylko tam gdzie lubię :)) Jakie to wygodne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam ;) Chociaż dość często chodzę do restauracji z meksykańską kuchnią ze względu na dobre jedzenie, mimo że obsługa zawsze pozostawia wiele do życzenia.

      Usuń
  3. Ja bym ten temat uogólnił - nie tylko do obsługi w gastronomii, ale do każdej dziedziny, gdzie o coś proszę i ... powinienem otrzymać. Sklep, kasa kolejowa, przychodnia, urząd... to obszary styku osoby oczekującej na coś i realizującej te oczekiwania. Można je realizować ospale, złośliwie, niezgodnie ze standardami, agresywnie, z łaski, z poczuciem wyższości, ale też z dozą niepotrzebnej afektacji i o tym chciałem napisać. Do rozpaczy doprowadza mnie kelner krążący wokół stolika i co chwilę dpytujący się co jeszcze podać albo ekspedientka idąca krok w krok za mną i agresywnie sugerująca zakup czegoś. Umiar , umiar i jeszcze raz umiar : dyskretna pomoc na wyraźne żądanie, szybka i sprawna obsługa w standardzie podstawowym. Oto, czego oczekuję.
    A co do McDonaldsa - w wielu przypadkach to pierwsza w życiu praca młodych ludzi pozostawionych samym sowie po teoretycznym przeszkoleniu. A praca - ciężka, żmudna i monotonna. A klient - różny...

    aa

    OdpowiedzUsuń