FB email Pinterest Insta

ZAWÓD: LEŃ I OPORTUNISTA

2014/03/01

Są takie zawody, które w społeczeństwie postrzegane są jako łatwe, niewymagające wysiłku lub wyższego wykształcenia. Blogger? Co to za zawód! Nauczyciel? Kiedyś, to jeszcze był autorytet, a teraz? Nie liczy się dla niego wykształcenie naszych dzieci, ważne, żeby doczekać dwumiesięcznych wakacji!

Jak sami pewnie wiecie, od kilku lat blogi stały się niezwykle modne i wciąż przybywa piszących. Stąd też ogromny bum w mediach - im więcej odwiedzających, tym więcej reklam i sponsorów, dzięki czemu niejedna osoba została bloggerem i mam tu na myśli nazwę zawodu. Od czasu tego bum, w sieci pojawia się coraz więcej negatywnych komentarzy pod adresem bloggerów, głównie tych, którzy piszą o modzie. No bo jak można być bloggerem z zawodu?! Na pewno piszący nie mają wykształcenia, są próżni, kochają drogie ciuszki i nie widzą głębszego sensu egzystencji. 

Pomyśleliście tak kiedyś? Ja nie. Zarabianie na blogu jest dla mnie idealnym przykładem przedsiębiorczości danej osoby. W końcu każdy może wrzucić do sieci zdjęcia, ale nie zarobi na tym ani grosza, dopóki nie będą one miały odpowiedniej jakości i nie chodzi mi tu wcale o dobry obiektyw. Trzeba mieć oryginalny pomysł, być kreatywnym i obeznanym w świecie mody. Do tego liczy się rzetelność i systematyczność w przygotowywaniu wpisów, a to jest niełatwa i często bardzo czasochłonna czynność, coś o tym wiem.

Skąd więc taka niechęć do prowadzących blogi o modzie? Wydaje mi się, że w dużej mierze jest to kwestia ludzkiej natury. Krytykujemy tych, którzy finansowo radzą sobie lepiej, mimo że w naszych oczach ich praca nie wydaje się ani ciężka, ani pożyteczna dla reszty społeczeństwa. Dlaczego? Głównie dlatego, że nigdy sami nie spróbowaliśmy, nie stanęliśmy po drugiej stronie, a przecież wiele by nas to nauczyło.

Ma to również zastosowanie do zawodu nauczyciela. Skąd wiem? Bo wciąż słyszę, że nauczyciele nic nie robią, a stale chcą podwyżek. Za co? W końcu ich praca nie jest ciężka, a do tego mają 2 miesiące wakacji! Nawet nie wiecie, jak bardzo taka opinia podnosi mi ciśnienie. Jeśli nie trafiliście do zakładki O mnie to pewnie nie wiecie, że z wykształcenia jestem nauczycielem angielskiego. Stanęłam po drugiej stronie biurka i liczę na to, że nie będę musiała wracać. Od tego czasu rozumiem, dlaczego nielubianej osobie życzymy, aby musiała cudze dzieci uczyć :)

Jak myślicie, czy są inne zawody, które niesłusznie podlegają krytyce społeczeństwa?

6 komentarzy:

  1. Jako trener klubu sportowego często słyszę, że mało pracuję i zadawane jest mi pytanie "co ty robisz przez cały dzień". Mało osób wie, że oprócz przyjemności jaką jest prowadzenie treningów i jeżdżenie na zawody, trzeba wykonać całą masę papierowej roboty, o której już nikt nie mówi.
    Ludzie widzą tylko część pracy takich osób jak my, nie zdając sobie sprawy ile ta spektakularna, widoczna część pochłania pracy przygotowawczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszyscy instruktorzy czy trenerzy spotykają się z takim podejściem, że to, co robią, to nie jest praca, BO ROBIĄ TO CO LUBIĄ.

      Myślę, że dyskusja dotycząca zarobków wynika ze strasznej zawiści, jaka jest naszą cechą narodową (był kiedyś świetny artykuł Żakowskiego w Polityce na ten temat). Jeśli kupimy nowy samochód, cieszymy się, ale jeśli jednocześnie nasz sąsiad też kupi sobie nowy wóz, nasza radość pryska. Internety są pełne hejtu na tym tle: nauczyciele zarabiają za dużo, pielęgniarki zmyślają, a kasjerki same sobie zasłużył na niskie pensje, więc czemu się burzą?

      Wydaje mi się, że sprawa z blogerami wiąże się z tym kontekstem: po prostu potwornej zawiści, że ktoś może mieć więcej niż ja.

      Usuń
  2. Ja pozwolę sobie nie zgodzić się z tym co napisałaś o nauczycielach - ponieważ generalizujesz. Wciąż są w tym zawodzie ludzie z pasją, a ci którzy jej nie mają po prostu są w tym zawodzie bo pomylili się z wyborem. Moglabym o tym napisać wykład.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, masz rację i chyba mnie nie zrozumiałaś :) Krytykuję ludzi, którzy uważają, że praca nauczyciela nie jest warta większych pieniędzy, a to błąd. Wymaga ogromnego wysiłku i przygotowania. Nauczyciele z pasją również muszą zmagać się z uczniami, którzy wiedzy przyjmować nie chcą i rozpraszają całą klasę, a często pomocy u rodzica nie ma co szukać. Dlatego uważam, że generalizują i są w błędzie ci, którzy uważają, że nauczyciele nie mają prawa narzekać, bo - jak nikt inny - mogą cieszyć się corocznymi wakacjami i feriami. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jest jeszcze zawód kelnera. Zawód kelnera, gdy ten dostaje wypłatę.

    OdpowiedzUsuń