FB email Pinterest Insta

YVES SAINT LAURENT

2014/06/15


Nie powiedziałabym, że jestem pasjonatką mody i nigdy szczególnie nie interesowałam się życiem znanych projektantów. Ale wiem, co jest na czasie, a co passé oraz znam nazwiska wybitnych osobistości ze świata mody. Dlatego z ciekawością obejrzałam biografię Yves Saint Laurent'a. 

Spodziewałam się interesującej i jak najbardziej autentycznej historii tworzenia, czerpania inspiracji, przedzierania się przez świat mody, a zobaczyłam zlepek faktów, kilka scen z życia prywatnego, niezbyt rozbudowane wątki i dramatyczne zawirowania miłosne. Czy taki był zamysł scenarzysty i reżysera? Czy ogromny talent, odwaga i pionierstwo projektanta nie zasługiwały na pierwszy plan? Jestem ciekawa Waszych opinii.

4 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że nie jest to pierwszy ( i zapewne nie ostatni ) film "biograficzny" - spłycony, z zadatkami taniej sensacji, z pogranicza kiczu, erotyki i prozy życia. Ale to podobno modne dzisiaj...

    aa

    OdpowiedzUsuń
  2. hm,słyszałam wiele pozytywnych opinii o filmie, ale z chęcia wyrobię sobie własne zdanie ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam i spodobał mi się. Jeszcze raz z chęcią bym obejrzała, ale to już w domu. Muszę chłopaka namówić, żeby mi pobrał. On ostatnio pliki ściąga z filefox.pl bo mówi, że szybko więc to wykorzystam he he Film na pewno wart uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam wiele dobrych opinii o tym filmie, ale muszę kiedyś znaleźć czas i sama usiąść i obejrzeć :)

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń